Laos. Opowieść bez słów.

Poranny marsz

Podróż do Laosu była dla mnie odskocznią, odpoczynkiem od dotychczasowego życia. W tej podróży szukałem tych uczuć, które dawno straciłem. Szukałem tej tęsknoty za drogą, beztroski oraz radości z życia. Odnalazłem to. A dziś najbardziej pamiętam jak tonąc w upale leżałem na hotelowych łóżkach i obserwowałem poruszane przez wentylatory, kiwające mi się nad głową lampy…   Powyższy film obrazuje moją podróż do Laosu w kwietniu 2017 roku. Jestem autorem wszystkich zdjęć, muzyka została pobrana z internetu (royalty free). Jeśli film…

Czytaj dalej

Laos. Szukając szczęścia.

Moung Noi

Po wielu miesiącach pracy, popadania w rutynę i życiową monotonię znów potrzebowałem bodźca do wyrwania się z pętli codzienności, która coraz mocniej i mocniej zaciskała się na mojej szyi. Azja miała mnie oczyścić i uwolnić. Wciąż podróżowałem, ale trafniej byłoby użyć słowa wyjeżdżałem. Odwiedzałem piękne miejsca, przeżywałem piękne chwile, ale za każdym razem więziła mnie świadomość ograniczenia czasowego. Także lecąc do Azji bilet miałem w dwie strony i wyraźnie wyznaczoną datę powrotu do pracy, ale tym razem miało być inaczej. W…

Czytaj dalej