Laos. Opowieść bez słów.

Poranny marsz

Podróż do Laosu była dla mnie odskocznią, odpoczynkiem od dotychczasowego życia. W tej podróży szukałem tych uczuć, które dawno straciłem. Szukałem tej tęsknoty za drogą, beztroski oraz radości z życia. Odnalazłem to. A dziś najbardziej pamiętam jak tonąc w upale leżałem na hotelowych łóżkach i obserwowałem poruszane przez wentylatory, kiwające mi się nad głową lampy…   Powyższy film obrazuje moją podróż do Laosu w kwietniu 2017 roku. Jestem autorem wszystkich zdjęć, muzyka została pobrana z internetu (royalty free). Jeśli film…

Czytaj dalej