Etiopia. Góry Siemen – Szachownica Bogów.

Wyszedłem prosto w czerń afrykańskiej nocy. Nie widziałem nic poza czubkiem mojego nosa. Ciemność przykryła mnie niczym czarny całun. Ale w tej ciemności nie byłem sam. Gdy moje oczy przyzwyczaiły się do mroku, zacząłem rozróżniać kształty, zauważać niskie bryły skulonych ludzkich ciał, Etiopczyków, skautów i przewodników. W czerni pojawiły się białka ich oczu, skupione na mnie i na każdym moim ruchu. Bezradny biały europejczyk pośród afrykańskiej ciemności. Ślepy i głośny człowiek narażony na wszelkie niebezpieczeństwa. Spośród buszu spoglądały na mnie…

Czytaj dalej