Katalońska walka o niepodległość

ŚRODA 8.11.2017

Od rana trwają ogromne strajki przeciwko uwięzieniu proniepodległościowych polityków. Tysiące ludzi wyszło na drogi by je blokować, nie działa komunikacja miejska, władze apelują by nie wyjeżdżać na miasto samochodami, w Gironie zablokowano tory kolejowe, pasażerowie wysiadający na tamtejszym lotnisku mają utrudniony dostęp do miasta. Napięcie wyczuwalne jest na ulicach.

Demonstracje w Barcelonie

Demonstracje w Barcelonie

Hiszpański Trybunał Konstytucyjny unieważnił dziś deklarację niepodległości Katalonii.

Strajkujący zebrali się wieczorem pod Katedrą św. Eulalii, przynieśli flagi Katalonii oraz transparenty z hasłami. m.in. „Wolność dla więźniów polityczny” czy „Rząd zamykający ludzi za opinie to dyktatura”. Sprawa dotyczy liderów Katalońskiej Konfederacji Związkowej OSC, Zgromadzenia Narodowego Kataloni ANC oraz grupy Omnium Cultural – osoby te zostały w zeszłym tygodniu aresztowane za bunt.

AINA z Barcelony.

Mieszkam tutaj, ale nie popieram tych demonstracji. Tutaj chodzi tylko o pieniądze. Ja nie chcę się oddzielać. Czuję się i Katalonką i Hiszpanką.

Nie chcę nowych granic. Nie chcę żadnych granic.

Demonstracje w Barcelonie

Demonstracje w Barcelonie

RINO, Włoch mieszkający w Barcelonie.

Nie jestem stąd, ale mieszkam tu już trzynaście lat, obchodzą mnie sprawy regionu. Myślę, że źle by się stało gdyby Katalonia się oddzieliła. Separację popiera prawicowy rząd, a nie chcę żeby taki właśnie rządził. Ci ludzie, którzy wychodzą na ulice chcą separacji, segregacji, podziału. Nie popieram tego.

JAVIER z Madrytu.

Sytuacja wygląda na bardzo skomplikowaną. Nie wiem jaka opcja byłaby najlepsza. Myślę, że hiszpański rząd powinien zaprzestać ucisku i posłuchać co Katalończycy mają do powiedzenia. Problem w tym, że nie znam się tyle na prawie i nie rozumiem co się dzieje. Ale ostatecznie – atakowanie ludzi na ulicach nie jest sposobem na rozwiązanie konfliktu.
Demonstracje w Barcelonie

Demonstracje w Barcelonie

JORGE z Madrytu.

Ciężko powiedzieć co o tym wszystkim sądzę. Istnieje milion warunków, które mają wpływ na sytuację. Oni chcą niepodległości, bo nie chcą płacić większych podatków niż inne regiony. Ale zarabiają najwięcej, więc jak dla mnie brzmi rozsądnie, że płacą nieco więcej niż inne regiony, jak na przykład Andaluzja z ogromnym problemem bezrobocia.
Gdy ogłosili niepodległość, zrobili to z głosami 71 parlamentarzystów. Ważne sprawy, jak na przykład wybór prezesa publicznej telewizji w Katalonii, potrzebują 90 głosów, a bycie niepodległym jest nieco ważniejsze niż prezenter w telewizji. Powinni mieć przynajmniej te 90 głosów.
Demonstracje w Barcelonie

Demonstracje w Barcelonie

FABI z Barcelony.

Rząd nami manipuluje. Te demonstracje są sterowane. Ktoś ich chce, ale kto i dlaczego – tego nie wiem. Bardzo łatwo jest sterować emocjami. Ale i tak popieram niezależną Katalonię, chcemy być republiką.

ANNA z Barcelony.

Prezydent Katalonii jest teraz w Brukseli i niektórzy politycy zostali aresztowani, są w więzieniu w Madrycie. To dlatego walczymy o wolność i demokrację. Oni zostali aresztowani za opinię, nie są kryminalistami.

 

Demonstracje w Barcelonie

Demonstracje w Barcelonie

Powyższy zapis to wypowiedzi moich przyjaciół z Hiszpanii, których zapytałem o zdanie w okresie trwania demonstracji w Barcelonie w dniach 7-12.11.2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *