Historie z Czarnobyla. Dziedzictwo.

„DZIEDZICTWO. HISTORIA OLGI PAVLOVNY JUSZCZENKO”

„Wejdźcie, wejdźcie. Niech Wam Bóg błogosławi” – zgarbiona staruszka kuśtykając wprowadziła nas do swojego gospodarstwa. Ciasne podwórko obrośnięte jest owocami i warzywami, na słońcu suszą się śliwki, gruszki, groch. Olga pracowała akurat przy ziemniakach, dłonie brudne miała od ziemi, ale ucieszyła się na nasz widok i przyszła ugościć nas w swoim skromnym domostwie.

Olga Juszczenko

Olga Juszczenko

Powietrze we wnętrzu domu było ciężkie, okna zastawione ozdobami, książkami, garnkami pełnymi  zbiorów przez co pomieszczenie było ciemne i zatęchłe. Mimo pozornego bałaganu dało się zauważyć, że kobieta bardzo dba o czystość. Jej łóżko wciśnięte w kąt pokoju zasłane było eleganckim kocem, w ogromnym piecu podgrzewały się gruszki, na starych gazetach rozłożone były inne owoce. Mieszkanie było zagracone, nigdzie nie było jednak widać śladów braku porządku.

„Dziesięć lat pracowałam przy elektrowni. Jako malarz, odnawialiśmy sprzęty i pomieszczenia.” Staruszka zaczęła snuć swoją opowieść wzrok wbijając w przestrzeń, gdzieś ponad naszymi głowami. Ściągała brwi, tak jakby z trudem przywołując w pamięci wydarzenia. „W dzień wybuchu przyjechaliśmy do pracy tak jak każdego dnia, ale nie wpuszczono nas do środka. Strażnik przy bramie powiedział jedynie, że dziś mamy wolne”.

Wnętrze domu Olgi

Wnętrze domu Olgi

„Czy się baliśmy? Nie. Nikt z nas nie wiedział przecież co się wydarzyło. Ewakuowano nas dopiero tydzień po katastrofie. Przenieśli nas do Kijowa, ale nie można tam było znaleźć pracy. Bali się nas zatrudniać, bali się promieniowania i mutacji. Jako ludzie ze Strefy byliśmy napiętnowani. Wielu z naszych nielegalnie wracało, przedzierali się przez rzeki i lasy, by móc wrócić do siebie, do swoich domów”. Staruszka zauważyła, że interesują nas leżące wokół owoce. Wyjęła z pieca blachę, na której ususzyła gruszki. Poczęstowała nas i kontynuowała opowieść.

„Przed katastrofą pracował tu jeden inżynier. Jak stawiali reaktor nr 4 to mówił już wtedy, że to zły pomysł. Mówił, że ziemia jest podmokła, grząska, nie jest to dobry teren na budowę elektrowni jądrowej. Nie słuchali go, został zwolniony, w jego miejsce zatrudnili drugiego, który siedział cicho, elektrownie zbudowali na bagnach”.

Gruszki z pieca

Gruszki z pieca

„Jeszcze niedawno nie byłam sama. Było kilku sąsiadów. Jeden z nich wyszedł raz do lasu na grzyby, ale już nie wrócił. Miał 86 lat. Ale teraz już nie ma tu grzybów. Niedawno przez lasy przeszedł pożar, dużo czasu minie zanim grzyby znowu się pojawią. Uratowałam jedną sarnę z tego pożaru, ale już wróciła do lasu. Dokarmiałam też dziki, ale już nie przychodzą. Zostały mi 2 krowy, miałam dużo kur, tylko lis wszystkie zjadł. A niech ma, na zdrowie. Tak to tutaj wygląda. Pamiętam sąsiadkę, która hodowała pszczoły. Kochała te swoje pszczoły. Kiedyś jednak okradli ją stalkerzy, nie wróciła już do siebie, dostała do głowy. Straciła jedyne ukochane zajęcie”.

„Mam syna Pawła. I wnuczka, Daniła, chodzi do 8 klasy”. Oczy staruszki wyraźnie rozbłysły. „Na zimę jeżdżę do nich, do Kijowa. Oni też mnie tu czasem odwiedzają. Zdarza się, że turyści przyjadą, powiem im, że jestem matką prezydenta Juszczenki. Jedni wierzą, inni nie, ale zawsze jest wesoło. Czasem leśniczy wpadnie, pomoże. Ale teraz już rzadko ktoś przychodzi” – kobieta westchnęła – „rzadko ktoś przychodzi…”.

Kalina

Kalina

Mieliśmy się już pożegnać. Staruszka wyszła z nami na zewnątrz by móc pokazać ogród i swój dorobek. Pochwalić się tym co ma. Nie ma tutaj prądu, więc wieczorami szybko kładzie się spać, czasem coś poczyta przy świetle lampy naftowej. Dzień mija na fizycznej pracy przy warzywach, owocach i swoich dwóch krowach. „Masz kraśnico, piękny owoc dla ciebie, bo i ty jesteś piękna”. Olga zerwała gałązkę kaliny i wręczyła Zuzannie, 18-letniej dziewczynie, która przyjechała z nami. Zuza uśmiechnięta i wzruszona spoglądała w doświadczone i życzliwe oczy kobiety. „Masz jeszcze. Posadź w domu” – staruszka dała jej również garść pestek owoców i nasiona kwiatów, „Piękne kwiaty dla pięknej dziewczyny. Kraśnico! Niech cię Anioły ochraniają”.

Olga wyszła z nami przed furtkę, usiadła na ławce i powiedziała, że ma dla nas jeszcze jeden prezent. Pięknym, miękkim i ciepłym głosem zaśpiewała dla nas pieśń ludową, o dziewczynie i kozaku, o ich nieszczęśliwej miłości i złamanym sercu chłopca. „Idźcie z Bogiem! Żebyście zawsze byli młodzi i piękni. Dojedźcie bezpiecznie do domu, do Polski. Niech was Anioły chronią” – jej ciepłe słowa odprowadziły nas do auta.

Historie z Czarnobyla

Historie z Czarnobyla

Wcześniej odwiedzaliśmy opuszczone wsie, Nowe Szepelicze, Ilinci, Zapole. Stalkerzy, szabrownicy, ograbiają domy w mgnieniu oka. W niektórych widzieliśmy jeszcze ślady niedawnego użytkowania, wiedzieliśmy, że mieszkańcy zmarli niedawno, podłogi były jednak pozrywane, zawartość szafek i regałów rozrzucona po ziemi. Ukradziono wszystko co miało jakąkolwiek wartość. Olga wiedziała, że jej dobytek zniknie wraz z nią. Że nie pozostawia po sobie żadnego spadku, żadnego wartego zapamiętania śladu. Jej dom, ukochana ziemia – to wszystko zostanie zniszczone i rozgrabione w dniu jej śmierci. Bezimienne sępy, pozbawione honoru bestie krążyły już niedaleko, ukrywały się wśród ciemnych drzew. Olga tchnęła w nas swoją radość życia, pokazała jak żyć nie bojąc się samotności. Pozostawiła nam w sercach swoją historię. „Piękny owoc dla pięknej dziewczyny. Posadź go u siebie w domu” – oto jej dziedzictwo.

Olga Juszczenko, lat 75, córka Pavla Juszczenki – jest ostatnim mieszkańcem wioski Łubianka wewnątrz Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia.

Olga Pavlovna Juszczenko w swoim domu

Olga Pavlovna Juszczenko w swoim domu

Lampa naftowa

Lampa naftowa

Olga Pavlovna Juszczenko

Olga Pavlovna Juszczenko

Rodzinne pamiątki

Rodzinne pamiątki

24 sierpnia 2016 roku

24 sierpnia 2016 roku

Ołtarzyk

Ołtarzyk

Wnętrze domu

Wnętrze domu

Suszone śliwki

Suszone śliwki

Ukraina. Prypeć 30 lat po katastrofie

Ukraina. Prypeć 30 lat po katastrofie

Historie z Czarnobyla. Dziedzictwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *