Ukraina. Prypeć 30 lat po katastrofie.

 

Ukraina. Prypeć 30 lat po katastrofie.

 

Dom Kultury Energetyk na ulicy Kurczatowa.

Znak „Prypeć” przy wjeździe do miasta.

Hotel Polesie. Stare zdjęcie wykonane jest tuż po ewakuacji miasta.

Automaty na wodę.

Łóżeczka w przedszkolu. Stare zdjęcie wykonane jest tuż po ewakuacji miasta.

Basen w Prypeci.

Basen w Prypeci.

Klasa jednej ze szkół w Prypeci.

Nigdy nie uruchomiony Diabelski Młyn. Otwarcie Wesołego Miasteczka planowano hucznie na zbliżające się Święto Pracy 1 maja. Katastrofa wydarzyła się 5 dni wcześniej.

Charakterystyczny wieżowiec w okolicy hotelu Polesie.

Ten chłopiec dziś może mieć 45-60 lat. Zdjęcie z miejsca, w którym stoi jest dziś niemożliwe do wykonania ze względu na porastający wszystko las.

Diabelski Młyn czekający na pierwszych klientów, którzy nigdy nie nadeszli.

Autko nr 8.

Ul. Łesi Ukrainki 1a.

Różnica między tymi zdjęciami to 40-45 lat, „Energetyk” na starym zdjęciu nie jest jeszcze ukończony, nie posiada napisu na dachu. Mogły to być początki lat 70. czyli okres powstawania miasta.

Prypeć 1986 – 2016.

————————-

Wszystkie współczesne zdjęcia wykonane zostały w dniach 21-23 sierpnia 2016 roku. Autorem fotografii jest Patryk Szymański.

Nie wszystkie zdjęcia dało się bezpośrednio odwzorować ze względu na rosnące wszędzie drzewa. Prypeć obecnie znajduje się w gęstym lesie i wykonanie zdjęć budynków z odległości jest w zasadzie niemożliwe. Wyprawę zorganizowałem z ekipą Napromieniowani.pl

Nie wszystkie zdjęcia ustawione są na zasadzie Before/After, ale kierowałem się ogólnym wyglądem całości, a nie chronologią zdjęć.

CO KONKRETNIE WYDARZYŁO SIĘ W DNIU AWARII?

Poranek 25 kwietnia 1986 roku. W Elektrowni Jądrowej w Czarnobylu przeprowadzony ma zostać eksperyment na Reaktorze nr 4 mający na celu wykluczenie błędu turbogeneratorów, których działanie rozpoczynało się na 60 sekund od ich włączenia, co z kolei powodowało, że systemy bezpieczeństwa i kontroli reaktora nie były przez minutę zasilane. Nad eksperymentem czuwała komisja specjalistów pod nadzorem Anatolija Diatłowa, jedynego pracującego w tym miejscu atomisty. Chciano wykluczyć możliwość katastrofy.

Od rana moc reaktora była stopniowo obniżana, wszystko szło zgodnie z planem do momentu, gdy jedna z okolicznych elektrowni przerwała produkcję energii. Aby zapobiec przerwom w dostawie prądu przesunięto eksperyment na wieczór. Jednak jedynie poranna zmiana otrzymała odpowiednie instrukcje co do sposobu jego przeprowadzenia, a pracownicy, którzy pojawili się wieczorem nie byli odpowiednio przeszkoleni.

Zmianą nocną zarządzał Aleksander Akimow, a za obsługę reaktora odpowiedzialny był pracujący tu dopiero od 3 miesięcy, mało doświadczony Leonid Toptunow. Obniżanie mocy wznowiono ponownie o godzinie 23.04, jednak niedoświadczony inżynier zredukował ją za bardzo. Reaktor zaczął wydzielać za dużo ksenonu, który pochłania neutrony, jednak nie posiadał on przyrządów odpowiednich by wykryć to „zatrucie ksenonowe”. Przeprowadzenie eksperymentu już w tym momencie nie było możliwe, wówczas nikt jednak o tym nie wiedział.

Moc reaktora spadła zbyt nisko, inżynierowie nie znali jednak przyczyn, dlatego zaczęli wysuwać z reaktora pręty kontrolne, co z kolei spowodowało nagły wzrost jego mocy aż do 200 MW – było to trzykrotnie więcej niż wymagał eksperyment. Diatłow nie zarządził przerwania procedury, a sprawę chciał doprowadzić do końca, pewnie zdając sobie sprawę, że ma nad sobą sowieckich zwierzchników, którzy nie przyjmą informacji o porażce.

26 kwietnia o godzinie 1:05 zwiększono obieg wody. Limit chłodzenia przekroczono o 1:16. Zwiększone chłodzenie obniżyło temperaturę reaktora, para wodna zaczęła się skraplać. Woda w stanie ciekłym pochłania więcej neutronów niż para, spowodowało to ponowny spadek mocy reaktora, próbowano wyrównać to dalej wysuwając pręty kontrolne.

Eksperyment na niestabilnym, pozbawionym urządzeń kontrolnych i wadliwym w samej konstrukcji reaktorze rozpoczęto o godzinie 1:23:04. O 1:23:40 Akimow próbował uruchomić procedurę AZ-5 mającą na celu natychmiastowe wygaszenie reaktora. Prawdopodobnie nie była to jednak próba zapobiegnięcia katastrofy, a jedynie kolejny krok do obniżenia mocy urządzenia. Pręty wysuwały się jednak zbyt wolno, a ich wady konstrukcyjne spowodowały, że wypychały z rdzenia chłodziwo. Procedura AZ-5 zamiast wygasić reaktor spowodowała nagły wzrost mocy i jego rozgrzanie. W ciągu 3 sekund moc reaktora urosła do 530 MW. 20 sekund po rozpoczęciu AZ-5 nastąpiła eksplozja pary, która całkowicie rozerwała osłonę radiacyjną pokrywającą reaktor. Rdzeń został całkowicie zniszczony. Kolejna eksplozja zniszczyła budynek Reaktora nr 4. Do atmosfery dostał się radioaktywny pył.

Po katastrofie wyznaczono zamkniętą strefę buforową i wysiedlono z niej wszystkich mieszkańców. W promieniu 10 kilometrów od elektrowni utworzono strefę „szczególnego zagrożenia”, a w promieniu 30 kilometrów Strefę Wykluczenia. Ewakuowano całą ludność miasta Prypeć, około 50 000 osób.

Prypeć, opuszczona, zrujnowana i niezamieszkana, stoi do dziś. 26 kwietnia 2016 roku minęło 30 lat od katastrofy.

7 komentarzy

  1. Planujemy z chłopakiem pojechać do Kijowa i przy okazji do Czarnobyla. Im więcej zdjęć i wpisów oglądam, tym bardziej jestem przekonana, że to dobry pomysł…

  2. Ufff… ciężko się to czyta, tekst ma trochę błędów i kuleje stylistycznie, ale fajny pomysł z tymi zdjęciami.

  3. Pingback: Nagyon beszédes akkor és most fotók Csernobilról – ennyit változott ott 30 év alatt a világ | Az online férfimagazin

  4. Pingback: Chernobyl 30 Years After Catastrophe Photographed By A Polish Traveler - Yatabaza

  5. Pingback: Chernobyl 30 Years After Catastrophe Photographed By A Polish Traveler - How to kill your time?

  6. Pingback: Chernobyl 30 Years After Catastrophe Photographed By A Polish Traveler | Bla Bla Press

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *