Pustynia Thar

Andera spotkałem w Jodhpur. Na dachu restauracji, w której właśnie zamówiłem kolację wspólnie z poznanymi wcześniej przemierzającymi świat dookoła Francuzami. Bask z Pampeluny pojawił się w towarzystwie dwóch Belgijek. Wypowiedziałem moją ulubioną magiczną sentencję – „Przyłączycie się?”. Szybko doszliśmy z Anderem do porozumienia – obaj jedziemy w tym samym kierunku – do Jaisalmer. „Zmierzam do wioski Khuri, godzinę drogi na południe od Jaisalmer. Stamtąd chcę wyruszyć na pustynię. Idziesz ze mną?”. Chris, Bawarczyk z Monachium, dołączył do nas już w samym Jaisalmer – „Hej, znasz może jakąś dobrą restaurację w okolicy?” – zagaił. Tak powstało nasze trio.

Noc na pustyni

Noc na pustyni

Na miejscu, w Khuri, wynajęliśmy gliniane domki należące do pana Badal Singha – człowieka, o którym słyszałem wiele dobrego od innych Hindusów, nawet w oddalonym o tysiąc kilometrów Mumbaju. „Którego boga czcisz?” – zapytałem przy wspólnym obiedzie. Europejczykowi to pytanie może wydawać się obraźliwe, ale w Indiach można dowolnie wybierać swoją własną ścieżkę do zbawienia. „Uważam, że jest tylko jeden bóg” – szepnął Badal uśmiechając się ze szczerością w oczach – „I nie jest to bóg istniejący poza wszystkim. Boga nosi się wewnątrz. I zwierzęta też mają w sobie boga, więc jeśli krzywdzisz zwierzęta – krzywdzisz samego boga”.

Okrągłe, kryte strzechą chatki okazały się za gorące, by móc w nich spać – noc spędziliśmy więc na świeżym powietrzu. Do najbliższego dużego miasta było stąd około 200 kilometrów. Niebo było czyste – czarne płótno hinduskiej nocy przekłuwały jedynie lśniące diamenciki gwiazd. Następnego dnia wyruszyć mieliśmy w głąb morderczo gorącej pustyni Thar.

Wioska Khuri

Wioska Khuri

W drodze na pustynię

W drodze na pustynię

40 st. C oraz lekki wiatr - warunki znośne

40 st. C oraz lekki wiatr – warunki znośne

Kobiety niosące wodę do wioski

Kobiety niosące wodę do wioski

Schronienie, plac zabaw, wskazówka, gdzie szukać studni

Schronienie, plac zabaw, wskazówka, gdzie szukać studni

Po pustyni samopas chodzą krowy, kozy i owce

Po pustyni samopas chodzą krowy, kozy i owce

Śiwa aka Krzesław

Śiwa aka Krzesław

Wioska w głębi pustyni

Wioska w głębi pustyni

Krótki postój na popas

Krótki postój na popas

Piach wdziera się do ust, nosa, oczu...

Piach wdziera się do ust, nosa, oczu…

Gito daje nam koncert wśród wydm

Gito daje nam koncert wśród wydm

Zachód słońca na pustyni

Zachód słońca na pustyni

Nasz przewodnik - Sauay Singh

Nasz przewodnik – Sauay Singh

Arrakis

Arrakis

Obozowisko wśród wydm

Obozowisko wśród wydm

 

Pustynia Thar jest pusta tylko z nazwy

Pustynia Thar jest pusta tylko z nazwy

Pół-dziko żyją tu jelenie, wielbłądy, kozy i krowy

Pół-dziko żyją tu jelenie, wielbłądy, kozy i krowy

Stosunkowo blisko siebie leżą rozsiane wśród wydm wioski i studnie

Stosunkowo blisko siebie leżą rozsiane wśród wydm wioski i studnie

Mieszkańcy pustyni nie potrafią mówić po angielsku, prawdopodobnie nie umieją też pisać ani czytać

Mieszkańcy pustyni nie potrafią mówić po angielsku, prawdopodobnie nie umieją też pisać ani czytać

Obiad na pustyni. Naczynia czyści się piaskiem.

Obiad na pustyni. Naczynia czyści się piaskiem.

Mieszkańcy pustyni proponowali nam "wino pustyni" - tutejszy bimber

Mieszkańcy pustyni proponowali nam „wino pustyni” – tutejszy bimber

"One school pen!" - tylko tyle po angielsku potrafią powiedzieć tutejsze dzieciaki

„One school pen!” – tylko tyle po angielsku potrafią powiedzieć tutejsze dzieciaki

Wielbłądy na noc puszczane są wolno

Wielbłądy na noc puszczane są wolno

Obóz dzieliliśmy z Izraelczykami, którzy przywieźli ze sobą instrumenty

Obóz dzieliliśmy z Izraelczykami, którzy przywieźli ze sobą instrumenty

100 kilometrów od Pakistanu

100 kilometrów od Pakistanu

Kolejna noc wśród piasków

Kolejna noc wśród piasków

Przystanek autobusowy w Khuri i powrót do cywilizacji

Przystanek autobusowy w Khuri i powrót do cywilizacji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *