Mumbaj. Indyjska stolica handlu

Stolica stanu Maharasztra. Wrota Indii, którymi do kraju przybywały towary z innych części świata. Miejsce skąd indyjskie jedwabie, przyprawy i rękodzieła trafiały do Europy i Ameryki. Port należący kolejno do Portugalczyków, Brytyjczyków, Kompanii Wschodnioindyjskiej oraz wreszcie, od 1960 roku, do Hindusów. 20 milionów ludzi zamieszkujących zaledwie 4355 km2. Oto Mumbaj, piąte największe miasto świata.

Mumbaj co warto zobaczyc

Chhatrapati Shivaji Terminus

FORT I COLABA

Mumbaj to oficjalna nazwa miasta od 1995 roku. Portugalczycy, którzy zajęli ten niewielki wówczas port w XVI wieku, nazwali go Dobra Zatoka, co w ich języku wymawiało się Bom Bahia. Gdy rosnące miasto przekazano Brytyjczykom uprościli oni nazwę do Bombaj. Gdy po II wojnie światowej potężna i rozwinięta już aglomeracja wróciła we władanie Hindusów, nadano jej nazwę na cześć bogini Mumby Devi, która dziś jest jej patronem. Nazwę Bombaj wciąż stosuję się ze względu na jej zakorzenienie w społecznej świadomości, choć oficjalnie już ona nie obowiązuje.

Oval Maidan, giełda, sąd i uniwersytet.

Oval Maidan, giełda, sąd i uniwersytet.

Centrum miasta zaczyna się na stacji Churchgate. Jej nowy gmach to zwykły, szary budynek, ale stojący zaraz na przeciwko stary gmach jest pięknym okazem kolonialnej architektury – dziś mieszczą się tam biura Indyjskich Linii Kolejowych. Kilka kroków od dworca znajduje się Oval Maidan – najbardziej reprezentacyjne miejsce Mumbaju. Ogromny trawnik służy często do gry w krykieta, a popołudniami można zobaczyć tu wypoczywających po pracy mumbajczyków oraz obłożonych książkami studentów pobliskiej uczelni. Charakterystyczne budynki przy parku to Sąd Najwyższy, Uniwersytet Mumbajski, Giełda oraz baza marynarki wojennej. Niedaleko znajduje się też Muzeum Księcia Walii oraz, przy wschodnim wybrzeżu, Wrota Indii oraz Taj Palace – jeden z najlepszych hoteli w Indiach.

Te zabytki oraz wypełnione sklepami uliczki tuż za Taj Palace tworzą najbardziej turystyczną okolicę miasta – dzielnicę Colaba. Przechadzając się między straganami Shahid Bhagat Singh poczuć można prawdziwy, handlowy klimat miasta. Znajdują się tu również przystosowane do europejskich gustów restauracje, jest McDonald jeśli ktoś boi się hinduskich smaków oraz tysiące sklepów i kawiarni. Są tu też biura podróży, w których kupić można bilety kolejowe i autobusowe jeśli planuje się dalszą podróż lądem.

Wrota Indii i Taj Palace

Wrota Indii i Taj Palace

Z Colaby wypływają też statki na wyspę Elefantę, gdzie znajdują się wpisane na listę UNESCO jaskinie. Innym mumbajskim zabytkiem z tej listy jest przepiękny Chhatrapati Shivaji Terminus czyli dawniej dworzec królowej Wiktorii. Obok dworca znajduje się także charakterystyczna wieża – jest to budynek sądu.

Na południowym krańcu półwyspu mieszczą się koszary – przechadzając się między wojskowymi budynkami podziwiać można żołnierskie baraki, okazałe wille oficerów oraz hangary ze sprzętem. Tu i tam dostrzec można wystające spod plandek lufy czołgów. Na zachodnim zaś brzegu Colaby znajdują się przyległe do morza slumsy, które bezpiecznie obejrzeć można idąc Captain Prakash Perthe Marg.

Banganga Tank

Banganga Tank

MALABAR HILL

Mniej turystyczną, a chyba bardziej wartą odwiedzenia okolicą jest dzielnica Malabar Hill. Najlepiej dostać się tu pociągiem – stacja Cherni Road. Wysiada się wprost na Chowpatty Beach – najlepszą plażę w mieście. Jeśli ktoś ma ochotę skorzystać z dobrodziejstw Oceanu Indyjskiego, to powinien to zrobić właśnie tutaj. Wzdłuż brzegu ciągną się wieżowce, a nad okolicą góruje potężny gmach szpitalu Saifee. Na plaży znajdują się niewielkie garkuchnie, gdzie skosztować można tutejszego życia – zamówić Pav Bahji (smażone warzywa podawane z bułką i cebulą), herbatę Chai i rozsiąść się na rozłożonym na piasku dywanie.

Chowpatty Beach

Chowpatty Beach

Idąc wzdłuż brzegu dociera się do Wzgórza Malabar, na szczycie którego znajdują się Wiszące Ogrody. Urządzone w stylu francuskim są schronieniem dla hinduskich kochanków – na każdej ławeczce można zobaczyć tu flirtującą ze sobą parę. Nie jest to jednak miejsce dla ludzi o słabych nerwach – nad głowami latają tu ogromne nietoperze, które osiągają nawet 50 cm długości i 120 cm rozpiętości skrzydeł. Fani Indiany Jonesa znają je z pierwszych scen „Świątyni Zagłady”. Nie są to jednak nietoperze-wampiry, jak przedstawia je film, ale owocożerne „latające lisy”, które nie są w żaden sposób niebezpieczne. Ich widok może przyprawić jednak o gęsią skórkę. Spacerując zielonymi alejkami podziwiać można panoramę miasta – widać stąd niesamowite wieżowce, które niekiedy w całości zamieszkane są przez jedną rodzinę. Niektórzy Hindusi mieszkający w Mumbaju należą do najbogatszych ludzi świata, jak np. Mukesh Ambani czy J.R.D. Tata, którego nazwisko widać tu na każdej ciężarówce.

Wiszące Ogrody

Wiszące Ogrody

Niedaleko znajduje się również Świątynia Jain nosząca nazwę Babu Amichand Panalal Adishwarji. Powstała ona w 1904 roku. Jej wejście podtrzymują dwie ogromne figury słoni, a przepiękne wnętrze zdobione jest obrazami i rzeźbami bogów. Zwieńczenie przedstawia firmament ze znakami zodiaku. Nazwa świątyni oznacza, że jest ona poświęcona Pan Adishwari, jednej z 24 dusz, które zostały uwolnione by osiągnąć wszechwiedzę i prowadzić śmiertelników po ścieżce życia i śmierci do odrodzenia.

Kilka kroków na południe znajduje się miejsce najbardziej warte odwiedzenia w tej okolicy – zbiornik wodny Banganga (Banganga Tank) oraz świątynia Walkeshwar. Miejsce to powstało w roku 1127. Legenda mówi, że zatrzymał się tutaj Lord Rama, ludzkie wcielenie boga Vishnu, który zmierzał na Sri Lankę, by odbić swoją żonę Sitę z rąk demona Ravany. Nie było w tym miejscu jednak wody pitnej, więc strzelił on z łuku w stronę Gangesu i jego fragment przyciągnął tutaj. Znajdująca się w tym miejscu woda ma mieć właściwości lecznicze, a kąpiel w niej uzdrawiać ma nawet najbardziej chorych. Świątynia została zniszczona przez Portugalczyków w czasie ich panowania nad miastem, szczęśliwie odbudowano ją w XVIII wieku.

Dworzec Bandra

Dworzec Bandra

BANDRA

Bandra to bogata i bezpieczna podmiejska dzielnica Mumbaju. Mieszka tutaj sporo gwiazd filmowych, między innymi znany również w Polsce Shah Rukh Khan. Istnieją tutaj jednak ogromne kontrasty i obok luksusowych, drogich willi z widokiem na morze znajdują się domki zbudowane z dykty i folii.

Promenada nad oceanem

Promenada nad oceanem

Wysiadając ze stacji Bandra najlepiej przejść się handlową Hill Road, gdzie znajdują się liczne sklepy i restauracje. W szczególności polecam restaurację Lucky na skrzyżowaniu ze Swami Vivekanand Road (tuż przy schodach do nadziemnego przejścia) – warto spróbować tamtejszej faludy. Na Hill Road znajduje się również KFC – to dla „bezpiecznych kulinarnie”.

Road Hill dochodzi się do brzegu morza oraz wybudowanej tam niedawno promenady. Można podziwiać stąd piękny, nadmorski zachód słońca. Spacerując deptakiem po lewej ma się wieżowce, a po prawej stojące gdzieniegdzie domki najbiedniejszych mieszkańców miasta.

Kościół Mount Mary

Kościół Mount Mary

Na końcu promenady znajduje się Bandra Fort – dawna twierdza przerobiona dziś na park miejski, który jest miejscem schadzek zakochanych par – poza nimi oraz dzieciakami wracającymi ze szkoły nie spotyka się tu w zasadzie nikogo innego. Ze szczytu fortu rozciąga się fantastyczny widok na zatokę Mahim, wieżowce dzielnicy Worli oraz potężny most Bandra-Worli Sea Link.

Stąd najlepiej udać się na szczyt Mount Mary, gdzie znajduje się katolicki kościół Mount Mary. To jedna z najważniejszych chrześcijańskich świątyń miasta, gdzie w pierwszym tygodniu września odbywa się festyn (coś jak nasz odpust), który przyciąga wiernych z całego świata.

Wracając do dworca warto zrobić jeszcze kilka kroków Turner Road odchodzącą od stacji na północ, by nad brzegiem jeziorka Bandra Talao zobaczyć dzieci łowiące w nim ryby. Dalej na północ jest jeszcze dzielnica Pali Village, po której również warto się przejść, by zobaczyć jej niezwykły urok.

Mumbaj co warto zobaczyc

Park Narodowy Sanjay Gandhi

SANJAY GANDHI NATIONAL PARK

Znajdujący się w północnej części miasta Park Narodowy Sanjay Gandhi jest ponoć jednym z najczęściej odwiedzanych parków narodowych świata. Aby się do niego dostać należy wysiąść na stacji Borivali i przejść się kilka kroków na wschód. Wstęp kosztuje zaledwie 36 INR, ale za dodatkowe atrakcje w środku również należy dopłacić (choć są to groszowe sprawy).

Mumbaj co warto zobaczyc

Wioska w Parku Narodowym

Najczęściej odwiedzanym miejscem parku są jaskinie Kanheri – kompleks ponad stu wykutych w skale domów i buddyjskich świątyń. Dostać się tu należy busem (31 INR w jedną stronę) lub rikszą (cena do ustalenia z kierowcą). Wstęp kosztuje 100 INR plus 25 za aparat – cena dla obcokrajowców.

Pierwsze jaskinie ludzka dłoń rzeźbiła tu już w I w.p.n.e. Kanheri było jednym z najważniejszych ogniw religii buddyjskiej w tej części kraju. Większość jaskiń służyła jako Vihara – miejsce do medytacji i modlitwy, niektóre były Chaitya – wielkimi halami służącymi jako kaplice. Pod panowaniem imperiów Mauryjskiego i Kuszańskiego miejsce to było prężnym centrum szkolnictwa. W X wieku przebywał tu Atiśa, wielki buddyjski uczony, który zapoczątkował odrodzenie buddyzmu.

Mumbaj co warto zobaczyc

Jaskinie Kanheri

Kluczenie między jaskiniami to sporo wspinaczki i zajęcie czasochłonne, dlatego najlepiej udać się tam rano i zarezerwować kilka godzin. Lubiący trekking mogą dojść do jaskiń na piechotę (ok. 6 km od wejścia, droga w całości asfaltowa), co zdecydowanie warto zrobić, bo po drodze znajdują się niewielkie tubylcze, bardzo malownicze wioski.

Inną ciekawą atrakcją Sanjay Gandhi jest safari – w zachodniej części parku na wolność wypuszczono lwy i tygrysy. Autobus safari kursuje między 14:00 a 16:30, a wycieczka trwa mniej więcej 30 minut – bilet kosztuje 60 INR.

Po wyjściu z Parku do dworca najlepiej przejść się Mahatma Gandhi Road, gdzie znajdują się dobre restauracje – w szczególności polecam Raju’s Kitchen.

Mumbai co warto zobaczyc

Rudawka Wielka lub Pies Latający

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *