Wielki Kanion

Oto legenda stworzenia świata Indian Hopi, którzy do dziś zamieszkują tereny północnej Arizony, na wschód od Wielkiego Kanionu Kolorado.

 

Biały Świt Hopi

 

Cienie i mgły

Cienie i mgły

Dawno, dawno temu, kiedy nie było nic prócz wielkiej wody, na wschodzie, w głębinach oceanu mieszkała Huruing Wuhti, pani skał, kamieni minerałów i innych twardych substancji. Jej domem była kiva, taka, w jakiej Hopi odprawiają swoje ceremonie do dziś. Huruing Wuhti miała dwie skóry lisa, jedną szarą, a drugą żółtą. Wisiały przymocowane do drabiny prowadzącej do wnętrza kivy. Na zachodzie, w podobnym domostwie mieszkała druga Huring Wuhti. Do jej drabiny przyczepiona była grzechotka ze skorupy żółwia.

Wielki Kanion Kolorado

Wielki Kanion Kolorado

Mgły kanionu

Mgły kanionu

Słońce wschodziło i zachodziło w tym wodnym świecie. Tuż przed wyjściem wkładało na siebie skórę szarego lista. W ten sposób wstawał biały świt Hopi.Po chwili słońce ściągało szarą skórę i ubierało żółtą, która błyszczała na niebie złotym świtem Hopi. Potem słońce wychodziło na niebo z północnego otworu kivy i rozpoczynało podwodną podróż na wschód.

Piętro Kanionu

Piętro Kanionu

Chmura

Chmura

Dzień po dniu boginie sprawiały, że wody opadały niżej i niżej, aż w końcu pojawił się suchy ląd. Ale wędrujące słońce nigdzie nie widziało żadnych żywych stworzeń. Gdy powiedziało o tym bogini z zachodu, ta zaprosiła do siebie panią ze wschodu, by jakoś temu zaradzić. Huruing Wuhti wschodu przeszła po tęczy na zachód i spotkała się z Huruing Wuhti zachodu. Wspólnie postanowiły stworzyć małego ptaszka. Huruing Wuhti wschodu ulepiła z gliny strzyżyka i przykryła go mochapu – obrzędową tkaniną. Boginie zaśpiewały nad nim pieśń i po chwili spod płótna wyfrunął żywy ptaszek.

Dymiące skały

Dymiące skały

Cień nad Karnionem

Cień nad Kanionem

Ponieważ słońce zawsze przemierzało niebo tym samym szlakiem i widziało tyko środkową część ziemi, boginie postanowiły wysłać strzyżyka na północ i południe, aby sprawdził, czy i tam nie ma żadnych żywych istot. Ptaszek latał i szukał, ale po pewnym czasie wrócił i oznajmił, że na świecie nie mieszkają żadne żywe stworzenia. A już wtedy, gdzieś na południu, na skraju wody, w swojej kivie, mieszkała Kobieta Pająk – Kóhkang Wuhti, jednak mały ptaszek jej nie zauważył.

Drzewo

Drzewo

Sucha gałązka

Sucha gałązka

Huruing Wuhti zachodu postanowiła stworzyć różnego rodzaju ptactwo. Ulepiła ptaki z gliny i przykryła je tą samą tkaniną, pod którą ożył strzyżyk. Potem obie Huring Wuhti śpiewały pieśń i po chwili mnóstwo ptaków zaczęło poruszać się pod przykryciem. Boginie wyjęły je, nauczyły wydawać różne dźwięki i puściły wolno, a ptaki rozproszyły się po całym świecie.

Kanion w pełnej krasie

Kanion w pełnej krasie

Popołudniu

Popołudniu

Następnie Huruing Wuhti zachodu zaczęła w ten sam sposób stwarzać zwierzęta, a nauczywszy je ich własnych głosów i języków, wysłała na ziemię. Teraz obie boginie postanowiły stworzyć ludzi. Najpierw Huruing Wuhti wschodu ulepiła z gliny i ożywiła białego mężczyznę i białą kobietę. Następnie z gliny lub kamienia zrobiła dwie tablice, na których drewnianym patyczkiem wyryła kilka znaków, po czym wręczyła je pierwszym ludziom. Jednak ani mężczyzna, ani kobieta nie rozumieli tego, co zostało tam zapisane. Wtedy Huruing Wuhti potarła swoimi dłońmi wnętrze dłoni najpierw kobiety, a potem mężczyzny, i ludzie natychmiast pojęli napisy na tablicach. Boginie nauczyły ich mówić. Potem Huruing Wuhti wschodu po tęczy zaprowadziła pierwszą parę do swojego domu. Mieszkali tam cztery dni, a potem Huruing Wuhti nakazał im znaleźć miejsce na własny dom. Znalazłszy je, zbudowali dom prosty, taki, w jakim Hopi mieszkają do dziś.

Kolory Arizony

Kolory Arizony

Kruki na gałęzi

Kruki na gałęzi

W tym samym czasie Kobieta Pająk, widząc co robią dwie Huruing Wuhti, również ulepiła z gliny mężczyznę i kobietę. Nauczyła ich języka hiszpańskiego i dała dwa osiołki. Nowa para osiedliła się niedaleko. Ich stwórczyni nadal lepiła ludzi, uczyła ich różnych języków i rozsyłała po całym świecie. Ale dla kilku mężczyzn zapomniała stworzyć kobiety i dlatego do dziś można spotkać samotnych mężczyzn. Wciąż zajęta formowaniem i ożywianiem ludzi, nagle zorientowała się, że dla jednej z kobiet nie stworzyła mężczyzny.

A gdy obrócisz się od Kanionu...

A gdy obrócisz się od Kanionu…

Bambi

Bambi

„Och, niedobrze” – krzyknęła i rzekła do niej – „Gdzieś jest mężczyzna, który nie ma swojej kobiety. Idź i znajdź go. Jeśli spodobasz mu się, możesz z nim zamieszkać. Jeśli nie, oboje będziecie samotni. Postaraj się zrobić wszystko co w twojej mocy”.

Południowa Krawędź

Południowa Krawędź

Flora Wielkiego Kanionu

Flora Wielkiego Kanionu

Mężczyzna i kobieta w końcu spotkali się. Kobieta zapytała – „Gdzie będziemy mieszkać?”. „Gdziekolwiek” – powiedział mężczyzna i zaczął budować dom. Nie upłynęło wiele czasu i zaczęli się kłócić. „Nie potrzebuję cię, mogę mieszkać sama” – krzyczała kobieta. „Możesz, ale kto przyniesie jedzenie do domu? Kto będzie pracował w polu?” – odpowiedział mężczyzna. „To może już lepiej zamieszkajmy razem” – zdecydowali.

Spacer po krawędzi

Spacer po krawędzi

Ostrość na Wielki Kanion

Ostrość na Wielki Kanion

Spokój jednak nie trwał długo. Co jakiś czas wybuchały kłótnie i sprzeczki. Mężczyzna i kobieta rozchodzili się i obrażali na siebie. Inne pary, widząc to, poszły w ich ślady. I tak jest po dziś dzień – mąż i żona sprzeczają się i wadzą. Takich to właśnie kłótliwych ludzi stworzyła Kobieta Pająk.

Grand Canyon Colorado

Grand Canyon Colorado

Drzewka

Drzewka

Widząc, co się dzieje, Huruing Wuhti z zachodu niezwłocznie zawołała Huruing Wuhti ze wschodu i powiedziała: „Nie chcę mieszkać tutaj sama. Pragnę mieć za sąsiadów jakichś dobrych ludzi”. Zabrała się więc do tworzenia wielu mężczyzn i wielu kobiet, ale zawsze w parach. Kiedy jednak jej ludzie stykali się z ludźmi Kobiety Pająka, natychmiast pojawiały się waśnie.

Zachód słońca nad Wielkim Kanionem

Zachód słońca nad Wielkim Kanionem

Cienie na złotych skałach

Cienie na złotych skałach

A w owym czasie wszyscy wędrowali i polowali na zwierzęta, żeby zdobyć jakieś pożywienie. Gdy tylko ktoś znalazł zająca czy jelenia, od razu wybuchały kłótnie. W końcu bogini zachodu powiedziała do ludzi: „Wy zostaniecie tutaj. Ja odchodzę. Będę mieszkać na zachodzie, na samym środku oceanu. Jeśli będziecie czegoś potrzebować, módlcie się do mnie.

Ludzie płakali i rozpaczali, ale bogini odeszła. Huruing Wuhti wschodu uczyniła to samo. Dziś nie można już zobaczyć ich kiv.

Tuż po zachodzie

Tuż po zachodzie

 

Tekst legendy zaczerpnięty z „Mitów i legend Indian Ameryki Północnej. Części I” autorstwa Richarda Erdoesa i Alfonso Ortiza.

3 komentarze

  1. Wspaniałe zdjęcia, wspaniałe!! Jedno z moich marzeń

  2. Musze przyznać, że jest to bardzo fajny wpis :) Tak w ogóle jestem pierwszy raz na Twoim blogu, tak czy inaczej dodałem już go sobie do zakładek „Ulubione” i będę często zaglądać na Twój blog :) Pozdrowienia :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *