Legendy Szlaku Orlich Gniazd

Na Święta Wielkanocne 2014 roku odwiedziła mnie przyjaciółka z Nowego Jorku – River. Żydówka z Brooklynu zainteresowana bogatą polską kulturą. Widziała w naszym pięknym kraju kilka urodziwych zakątków, ale największe wrażenie zrobiły na niej 3 zamki na Szlaku Orlich Gniazd oraz otaczające je legendy.

Legendy zamków w Olsztynie, Mirowie i Bobolicach zaczerpnąłem ze zbioru „Legendy i opowieści” opracowanego przez Małgorzatę Budny.

 

OLSZTYN

 

Olsztyn

Olsztyn

Już najstarsi polscy kronikarze wspominają o potężnej twierdzy, znajdującej się na szczycie wapiennego wzgórza, u stóp osady Olsztyn. Wędrowcy zmierzający w kierunku Częstochowy już z daleka mogli obserwować charakterystyczną wieżę i mury obronne, za którymi znajdowała się liczna załoga strzegąca zachodniej granicy Polski.

Olsztyn

Olsztyn

Poza funkcją obronną zamek spełniał również rolę więzienia, w którym osadzano buntowników występujących przeciwko władzy królewskiej. Jednym z pierwszych wtrąconych do wykutego w skale lochu był wojewoda poznański – Maciej Borkowic. Borkowic jako młody człowiek rozpoczynający karierę polityczną, zaskarbił sobie zaufanie króla Kazimierza Wielkiego, który wyznaczał go do ważnych misji dyplomatycznych.

River na szlaku

River na szlaku

Kiedy jednak panowie wielkopolscy zbuntowali się przeciwko reformom monarchy, on odwrócił się od króla i stanął na czele ich konfederacji. Władca szybko stłumił bunt, a jego przywódcę skazał na banicję. Borkowic schronił się na Śląsku, lecz wkrótce za pozwoleniem króla wrócił na ziemie polskie. Ale na drogę prawa nie powrócił. Stał się zwykłym rozbójnikiem. Król zrazu upomniał Macieja, karcił łagodnie, głównie przez wzgląd na ojca Borkowica, który bardzo zasłużył się dla kraju.

Olsztyn

Olsztyn

W końcu zmusił go do przysięgi na wierność i posłuszeństwo. Tymczasem buntownik wbrew złożonej przysiędze, czując się bezkarnym, nadal hetmanił rozbójnikom i złodziejom. Gdy przebrała się miarka, Maćka pojmano. Szlachcicowi, piastującemu w przeszłości stanowisko wojewody, przysługiwały szczególne „przywileje” – nie mógł być wtrącony do więzienia, skazany na śmierć przez powieszenie, spalenie na stosie, czy ścięcie przez kata, jak zwykli złoczyńcy. Zgodnie z tym król osadził Maćka w podziemiach olsztyńskiego zamku, gdzie codziennie dawano mu do jedzenia wiązkę siana i kubek wody.

Olsztyn

Olsztyn

Przez czterdzieści dni z lochów słychać było jęki i złorzeczenia dumnego magnata konającego w bólach. Od tego czasu, nocą przy pełni księżyca, z głębi zamku słychać wydobywające się jęki i brzęczenie kajdan. Wraz z nimi ukazywał się cień barczystego szlachcica z sumiastym wąsem.

 

MIRÓW I BOBOLICE

 

Mirów

Mirów

Przed wiekami, zamki w Bobolicach i Mirowie wybudowali i zamieszkali dwaj bracia bliźniacy, podobni do siebie jak dwie krople wody. Bracia przez długie lata żyli w zgodzie i przyjaźni.

Mirów

Mirów

Codziennie odwiedzali się,wspólnie urządzali uczty i polowania oraz zawsze razem wyjeżdżali na wyprawy wojenne. Z wojen wracali wozami wyładowanymi po brzegi łupami, którymi zawsze dzielili się równo po połowie.

Mirów

Mirów

Aby mieć gdzie gromadzić swe nieprzebrane bogactwa, przekopali ogromne podziemne przejście, które łączyło piwnice obu zamków. Korytarze szybko zapełnił się niezmierzoną ilością skrzyń ze złotem, diamentami i szlachetnymi kamieniami.

Bobolice

Bobolice

Ponoć było tych kosztowności tak wiele, że wystarczyło zaświecić kaganek a blask oślepiał oczy. Skarbów zaś strzegła czarownica o czerwonych oczach, która porażała wzrokiem każdego, kto śmiałby po nie sięgnąć. Rosły w siłę dwa sąsiednie grody dzięki braterskiej zgodzie i miłości, a poddanym żyło się dobrze i dostatnio.

W drodze do Bobolic

W drodze do Bobolic

Zdarzyło się jednak pewnego razu, że tylko jeden z braci wyjechał na wojaczkę. Długo nie wracał. Minął rok, drugi, a o panu z Bobolic nie było żadnych wieści. Aż któregoś dnia przed zamek niespodziewanie zajechał orszak z bobolickim rycerzem na czele, a na dziedziniec wtoczyły się wozy wyładowane skarbami.

Bobolice

Bobolice

Z dalekiej wyprawy nie wrócił sam. Przywiózł z sobą brankę – piękną księżniczkę z odległego kraju, którą zamierzał poślubić. Urodziwa panna od razu oczarowała drugiego z braci, który zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Po powrocie bobolickiego dziedzica w całej okolicy znów zapanowała radość, a wieczorem odbyła się wielka uczta. Po uczcie bracia jak zwykle przystąpili do podziału łupów, równo po połowie. Kiedy podzielono kosztowności brat upomniał się o brankę… Lecz niewiasta była tylko jedna. Rzucili więc o nią losy, a szczęście uśmiechnęło się do bobolickiego dziedzica. Wkrótce księżniczka została jego żoną.

Bobolice

Bobolice

Lecz miłość jest przewrotna. Piękna niewiasta, która przecież nie wyszła za mąż z własnej nieprzymuszonej woli, zakochała się w bracie z Mirowa. Kiedy o romansie dowiedział się małżonek, niewierną żonę wtrącił do lochu, a czarownicy rozkazał jej pilnować.

Bobolice

Bobolice

Ale zakochani nie przestali się spotykać. Nocą, gdy stróżka odlatywała na miotle odprawiać sabat na Łysej Górze, z mirowskiego zamku do bobolickich lochów przychodził pocieszyciel. Pewnej nocy, słysząc w piwnicach jakieś kroki, właściciel Bobolic udał się do podziemi, a tam złapał kochanków na gorącym uczynku. Z wściekłości dobył miecza i zabił swego brata, a niewierną żonę rozkazał zamurować w lochu.

Rycerze z Bobolic

Rycerze z Bobolic

Legenda mówi, że księżniczka po dziś dzień przebywa gdzieś w podziemiach, strzeżona przez czarownicę. Kiedy wiedźma wylatuje na sabat, na kamiennym balkonie zamkowej wieży pojawia się biała kobieca postać. W księżycowym świetle można zobaczyć jak unosi dłoń i powiewa białą chusteczką w kierunku pobliskiego zamku w Mirowie. Gdy zbliża się świt, Biała Dama rozpływa się w blasku wschodzącego słońca.

Bobolice

Bobolice

2 komentarze

  1. Zdjęcia na Twoim blogu mnie bardzo inspirują. Istnieje wiele tego typu stron, ale w tej widzę głębię, tak jakby fotografie były robione o najlepszej porze dnia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *