Perły Pensylwanii

Spojrzałem bestii prosto w oczy. Widziała strach w moich, ja w jej determinację. Dzikie zwierzę, drapieżnik, który zrobi wszystko by przetrwać, który jednym ruchem unicestwi mnie oraz całe moje życie towarzyskie. Skunks. Powolnym krokiem zacząłem wycofywać się na z góry upatrzoną pozycję. Rozglądając się na boki oceniłem moje szanse – jeśli dojdę do samochodu, będę bezpieczny. Po kilkudziesięciu dłużących się w nieskończoność sekundach mogłem wypuścić powietrze z płuc. Udało mi się ujść z życiem. Nie każdy jednak miał to szczęście – kilku nieszczęśników, z którymi miałem przyjemność pracować musiało brać kąpiele w pomidorach, inni golili głowy na łyso. Wszyscy, którzy wyszli przegrani ze starcia z Pepe Le Pew wspominają ze strachem i upokorzeniem w oczach jedno – zapach, który łączy w sobie fetor uryny i spalonych włosów.

Góry Pocono - perły Pensylwanii

Góry Pocono

Połnocno-wschodnia Pensylwania to przede wszystkim należące do Apallachów góry Pocono. Historyczna okolica, w której rozpoczął się w Stanach Zjednoczonych przemysł kolejowy. Niegdyś tymi terenami rządzili Delawarowie, Mohawkowie oraz Mohikanie, dziś pozostałości po nich widać jedynie w nazwach – przepływają tędy między innymi rzeki Delaware i Susquehanna. Dziś tereny te zamieszkują potomkowie… Polaków. Swojsko brzmiące nazwiska widnieją na co drugim szyldzie. Kraina ta kryje w sobie wiele tajemnic, które ciężko odnaleźć w powolnym i monotonnym życiu małomiasteczkowej Ameryki.

Pensylvania - zwiedzanie

Farma w Orson

Orson – Wieś, w której miałem okazję mieszkać i pracować. Nie ma tutaj absolutnie nic. Ale można za to posmakować prawdziwej Ameryki – na rozstaju dróg w „centrum” miasteczka znajduje się Orson Inn, zajazd, którego gościna w okolicy jest niemal legendarna. Mimo, iż bar jest „lokalny” i w Polsce oznaczałoby to, że należy trzymać się od niego z daleka, tutaj możemy liczyć na gościnę i przyjazne uśmiechy. Obcokrajowcy nikogo tu nie dziwią – w Orson działa dziecięcy obóz letni Independent Lake Camp, na którym pracują ludzie z całego świata, a gdzie swoje dzieci wysyłały tak znane osoby jak Harrison Ford, Alicia Keys czy Meryl Streep. Na przeciwko głównej bramy campu znajduje się niezwykły cmentarz, o którym więcej poczytać można tutaj.

Uniondale – Kolejna w okolicy wieś, nad którą nawet górskie orły przestały już latać. Jest tu jednak jedno warte wspomnienia miejsce – diner Cables, w którym niezwykle uprzejma właścicielka przyrządza wyśmienite kanapki. Na ścianie lokalu znajduje się ogromna mapa świata, na której pinezką zaznaczyć można skąd się pochodzi – Polska oznaczona jest już kilkoma szpileczkami. Obowiązkowo należy wpisać się też w pamiątkową księgę. Gdy usiądzie się przy oknie podziwiając senne miasteczko, na małej półeczce zauważyć można niewielki zbiór książek, który służy tu raczej jako element wystroju wnętrza niż faktyczna biblioteka. Obok nazwiska autora jednej z nich, James’a A. Michenera, widnieje tytuł – „Poland”.

Pensylwania - perły i skarby - miejsca warte zobaczenia

Sklep z „antykami”

Forest City – Miasteczko, którego wcześniejszymi osadnikami byli również Polacy, co wciąż znajduje odniesienie w nazwiskach tutejszych mieszkańców. Można tu zauważyć ślady górniczej historii tej części kraju – ja w jednej z aptek (Red Cross Pharmacy), które w USA stanowią coś w rodzaju minimarketów, trafiam na ręcznie robione rzeźby i biżuterię wykonane z wydobywanego tutaj węgla – Ewelina do dziś nosi piękne, czarne kolczyki. Przy jednej z dróg wylotowych znajduje się „sklep z antykami” – tak w USA nazywają się miejsca, w których, jak powiedział mi raz mój zagraniczny przyjaciel, „you can buy most random shit you can imagine”. Dla Amerykanina „antyk” to przedmiot w wieku 50+. Mimo wszystko wszechobecne sklepy z antykami są godne polecenia.

W sierpniu odbywają się tu dni miasta, podczas których ulicami przechodzi parada, organizowane są koncerty, wydarzenia sportowe i kulturalne. Gratką jest konkurs w jedzeniu… pierogów. Tutejsi potomkowie Polaków przywłaszczyli sobie nasz przysmak i uważają pierożki za swoje danie regionalne. Czasem nawet profanują je wpychając do środka burrito…

Wzdłuż głównej ulicy znajduje się kilka małych, prywatnych sklepików, gdzie trafić można na ciekawe rarytasy. Lśniącą perłą tego miejsca jest sklepik Bloom Gift Shop (425 Main Street), gdzie „sprzedawana” jest piękna biżuteria ręcznie wykonywana przez dzieci. Dochód przeznaczany jest na fundację walki z rakiem – Lonakana. Sympatyczna właścicielka miejsca wszystko robi jedynie z pasji i na swojej działalności nie zarabia nic. Oficjalnie biżuterię bierze się za darmo, w zamian jednak należy pozostawić datek – ceny są więc umowne, ale odwiedzenie tego miejsca i poznanie tak wspaniałej osoby jak Maryann Corey to bezcenne doświadczenie.

Atrakcje Pensylwanii - co zwiedzać, co zobaczyć, gdzie się udać

Tadeusz Kościuszko

Scranton – Największe i najbardziej znane miasto w okolicy – mieszka tu około 75 tysięcy osób. Każdy o nim słyszał lecz nie każdy o tym wie. Po pierwsze Scranton w Pensylwanii jest miejscem akcji popularnego serialu „Biuro”, po drugie (!!!) to tutaj przesiadała się matka Kevina wracająca z Paryża do swojego synka i to stąd złapała transport z grupą grającą polkę (kolejny dowód na wschodnio-europejskie korzenie tutejszych mieszkańców). Scranton jest kulturowym i gospodarczym centrum tej części stanu – znajduje się tu międzynarodowe lotnisko, duże centrum handlowe oraz słynne na cały kraj muzeum kolejnictwa. Za kilka dolarów przyjrzeć się można żywej historii Stanów Zjednoczonych, posiedzieć w wagonie rodem z Dzikiego Zachodu czy zwiedzić zabytkową lokomotywownie.

Leżące w dolinie rzeki Lackawanna Scranton posiada piękne, upstrzone licznymi pomnikami stare miasto. Można podziwiać tu dumnego Krzysztofa Kolumba, pomniki bohaterów licznych wojen oraz „ojca amerykańskiej artylerii” – Tadeusza Kościuszko.

Za centrum handlowym Steamtown Mall, przy Washington Avenue znajduje się fantastyczny chiński bufet, gdzie za 7 do 10 dolarów od osoby można najeść się do syta bardzo dobrym azjatyckim jedzeniem. Do rachunku dołączone jest oczywiście ciastko z wróżbą.

Dickson City – Pod Scranton znajduje się miasteczko, które jest zakupowym centrum całej okolicy. Jest tu Wallmart, Target, Viewmont Mall i wiele innych sklepów, w których można nabyć wszystko co potrzebne do życia mieszkańcom tej części kraju. Prawdziwym rarytasem jest jednak kino na świeżym powietrzu. Klasyczne Drive In Cinema, wyjęte żywcem z epoki Elvisa. W weekendowe poranki organizowany jest w nim pchli targ, na którym można ustrzelić całkiem ciekawe pamiątki.

Farmy i góry - krajobraz Pensylwanii

Farmy i góry – krajobraz Pensylwanii

Clarks Summit – Małe miasteczko tuż przy Dickson City, gdzie znajduje się mega-wiadukt tutejszej autostrady. Wysokość tego molocha świadczy o tym, dlaczego po angielsku autostrada to „high” way. Prawdziwą perełką miasteczka jest jednak restauracja Kyoto, gdzie serwowane są dania w stylu Hibachi, czyli powstające na oczach zamawiającego. Goście siadają wokół stołu-kuchni i podziwiają azjatyckiego kucharza, który przygotowując posiłek urządza im prawdziwe show.

Honesdale – Miejscowość posiadająca prawdziwy amerykański, małomiasteczkowy urok. Otoczone niedużymi górami Honesdale lata świetności przeżywało w czasie rozwoju kolejnictwa. Dziś mieszkańcy żyją już tylko historią – znaleźć tu można minimuzeum, które oferuje kilkugodzinną przejażdżkę zabytkowym pociągiem przez tutejsze dzikie ostępy. Na trasie można natknąć się na całą pensylwańską faunę: jelenie, szopy, skunksy, jeżozwierze oraz tutejszego króla lasu – czarnego niedźwiedzia. Honesdale reklamuje się jako „miejsce narodzin amerykańskiego kolejnictwa”, stąd do Nowego Jorku wożono wydobywany w tej części kraju antracyt. Znajduje się tutaj przeuroczy diner (tradycyjna amerykańska restauracja) Trackside Grill, w którym przebrane w kolejarskie stroje panie serwują lokalne specjały. Philly cheesesteak, słynna na cały świat filadelfijska zapiekanka, podawana jest tutaj w małym koszyczku przyozdobionym serwetką i warzywami. W jednym z zaułków miasta trafić można na „Roman’s Polish American Famous meats and deli” – polsko-amerykański sklep, gdzie da się nabyć polskie produkty.

Honesdale dwukrotnie zagrało w hollywoodzkich filmach, raz jednak tylko korespondencyjnie. Geena Davis w filmie „Długi pocałunek na dobranoc” mieszkała w Honesdale, jednak miasto nie pojawia się w kadrze. Podziwiać je można natomiast w „Blue Valentine” – to właśnie tutaj rozkwita i gaśnie miłość pomiędzy Ryanem Goslingiem i Michelle Williams.

Miasteczka Pensylwanii - co warto zwiedzić?

Carbondale

Carbondale – Miasto, które swój byt wpisany ma w nazwę. Carbondale było głównym ośrodkiem wydobycia antracytu, stąd w kraj wyruszały całe wagony wypełnione czarnym złotem. Jego urok również opiera się na powolnym upadku, dziś miasteczko zamieszkuje mniej niż 10 tysięcy osób, podczas gdy w latach 30. XX wieku było ich dwukrotnie więcej. W zabytkowym centrum miasta można odnaleźć ślady dawnej chwały – pomniki, zaniedbane, wiekowe budowle, stare napisy na ścianach. Przy Church Street znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie aż 3 kościoły różnych wyznań, a przy jednym z nich interesująca tablica pamiątkowa. Wyryty na niej napis informuje: „in loving memory of the innocent victims of abortion”. Paradoksalnie Carbondale słynie z tego, że posiada największy w całych Stanach odsetek nastolatek w ciąży…

Wyjeżdżając z miasta w stronę Forest City, tuż przy wiadukcie można znaleźć nietypowy pomnik – odrestaurowany czołg w ciszy oddający hołd bohaterom poległym w służbie Armii Amerykańskiej.

Archbald – Gdy pewnego dnia przejeżdżałem ze znajomym przez miejscowość Archbald zauważyłem znak głoszący, że znajduje się tu Archbald Pothole State Park. Jako, że kilka State Parków już widziałem i wszystkie robiły na mnie wrażenie poprosiłem znajomego by zjechał, żebym mógł zobaczyć co się tu znajduje. Zaczął śmiać się głośno – „zdziwisz się” – mówił. Gdy wjechał do „parku”, którego długość to zaledwie kilkanaście metrów okazało się, że tutejszą atrakcją jest dziura w ziemi – głębokie na 12 metrów wysypisko śmieci. Parkiem ustanowiono to miejsce ponieważ dziura jest formacją naturalną i należy do gatunku tych, które powstały same i nikt nie dlaczego to się stało. Spojrzeliśmy w głąb dziury, popatrzeliśmy na siebie i pojechaliśmy dalej.

Połnocna Pensylwania - co zobaczyć? Gdzie się zatrzymać?

Arlos

Ararat – Amerykański tryb życia sprawia, że życie społeczne rozciągnięte jest na ogromnym obszarze. Pojedyncze miasteczka nie mają nawet sklepów, a po zakupy jechać należy czasem i kilka mil. Życie towarzyskie okolicy skupia się w lokalu Arlos, typowym amerykańskim General Store, gdzie można zatankować, zrobić zakupy spożywcze i nie tylko, napić się piwa czy zjeść coś ciekawego. Przy lokalu znajduje się pole do mini golfa, a w każdy weekend grany jest tu koncert na żywo. Impreza w Arlos to okazja do poznania prawdziwego amerykańskiego życia.

Lake Como – Mała wioska tuż obok Lakewood nazwę swoją wzięła od znajdującego się tu przepięknego jeziora. Jest tu wyjątkowy lokal o nazwie Fishing Hole, na ścianach którego wiszą poroża upolowanych przez właściciela zwierząt, a w kącie stoi małe, zakurzone pianino. Wąsaty barman jest potomkiem słowackich imigrantów, a jego nazwisko brzmi Śliwka. Z tej okazji – choć nie mówi o tym każdemu – pędzi śliwowicę, którą częstuje tych gości, którzy przypadną mu do gustu. Stałym bywalcem Fishing Hole i przyjacielem Śliwki jest John, starszy, siwy weteran wojny w Wietnamie, którego ojciec był Polakiem. John kocha swoje Polskie korzenie i nad Wisłą był tuż po zmianie ustroju, w latach 90. Choć zjeździł ogromny kawał świata, to Polskę wspomina najrzewniej i spotkanie z Polakiem jest dla niego wielkim przeżyciem. John pędzi najlepszą śliwowicę jaką w życiu piłem.

Thompson – Na przeciwko zabytkowego cmentarza, na głównej ulicy (droga nr 171) znajduje się mała chatka, w której sprzedawane są najlepsze lody w Stanach Zjednoczonych (GPS 41.865496, -75.515584).

Zwiedzanie Pensylwanii - Autostrady widokowe Pensylwanii i Nowego Jorku

Cmentarz niedaleko Lakewood

Lakewood – Mała wioseczka, o której nawet w Google ciężko znaleźć jakąkolwiek wzmiankę. Szkoła, bank, poczta i lodziarnia. Mieszkańcy zajmują się głównie tym, czym może zajmować się człowiek w dziczy – wyrąb lasu, polowania, drobny handel. Przyjezdnych, którzy dotrą do Lakewood drogą nr 370 od zachodu, przywita podniesioną ręką manekin, którego właściciel ustawił na swojej posesji i któremu zmienia ubiór w zależności od pogody – ot, wioskowa ciekawostka. Na tej samej drodze, po przejechaniu około kilometra, trafia się na prawdziwą perełkę – stary, ukryty miedzy drzewami cmentarz, którego nagrobki pamiętają czasy sprzed wojny o niepodległość (GPS 41.841752,-75.416087).

Hancock – Miasteczko leżące już nie w Pensylwanii a w stanie Nowy Jork, na samej granicy czyli nad rzeką Delaware. Jego czar płynie właśnie z granicznej rzeki, jednej z największych w tej części kraju. To właśnie Delaware przekroczył Waszyngton w czasie bitwy o Trenton, co uwiecznione zostało na słynnym obrazie autorstwa Emanuela Gottlieba Leutze’a. Hancock nazywane jest Bramą do Górnej Delaware, tutaj zaczynają się szlaki turystyczne oraz jedna z ciekawszych w okolicy autostrad widokowych. W USA istnieje tzw. Scenic Byway Program – amerykańskie autostrady budowane są tak, aby stanowiły atrakcje turystyczną. W Hancock zaczyna się droga nr 97 czyli Upper Delaware Scenic Byway, jadąc którą podziwiać można rozlewisko wspomnianej rzeki. Przy wjeździe od strony Pensylwanii, zaraz po przekroczeniu West Branch Delaware River Bridge znajduje się mały, dziki parking, z którego można zejść stromym zboczem nad sam brzeg rzeki. Przysiadając na kamieniu, wsłuchując się w szum wody podziwiać można rybaków po pas zanurzonych w wodzie, duże drewniane domy rozsiane wzdłuż zachodniego brzegu, małą, tajemniczą Amerykę, małe miasteczko jakich w tym kraju są tysiące, a które kulturowo i mentalnie odległe są od wielkich miast pokroju Nowego Jorku i Chicago tak bardzo, że równie dobrze mogłyby leżeć w Polsce.

Perły Pensylwanii - Pensylwania Atrakcje Turystyczne - Co zobaczyć w Pensylwanii

Jezioro Independent

2 komentarze

  1. Góry Pocono – piękne zdjęcia, piękne krajobrazy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *